Supercell. Niepozornie mała firma, o niesamowitych poglądach i historii planowanych upadków.

Firma została założona przez Mikko Kodisoja oraz Ilkka Paananena. Dwójkę mężczyzn, którzy dzielili wspólne doświadczenia już na długo wcześniej. Tak w 2010 roku otworzono pierwsze biuro, ulokowane w mieście Niittykumpu, gmina Espoo, w Finlandii.

Początkowo biuro składało się z jednego pokoju o powierzchni 30 metrów kwadratowych, sześciu biurek z recyklingu i ekspresu do kawy. Obydwaj panowie zgadzali się ze sobą odnośnie biurokracji. Biurokracji, która według nich wyniszcza firmę oraz dzieli między sobą pracowników. Właśnie z tego powodu Supercell stał się czymś niezwykłym.

Postanowiono stworzyć miejsce, gdzie pracodawca przygotuje pracownikowi warunki do pracy, zostawiając mu wolną rękę do działania. Szukano osób z doświadczeniem, ale najważniejsza była pasja. Postawiono wszystko na stworzenie małych zespołów, które porównywano do drużyn z gier sieciowych. Szukali specjalistów w swoim fachu, aby tak samo, jak w drużynie z gier, każdy miał swoje miejsce i wyznaczone zadania. Drużyny te pieszczotliwie nazywano „komórkami”, które razem tworzyły cały organizm: Supercell. Nie chciano tworzyć większych grup, ponieważ minimalizowano w ten sposób biurokracje, tylko po to, aby pracownicy nie mieli z nią kontaktu i mogli na spokojnie zajmować się swoją pasją, tworzeniem gier.


Supercell początkowo chciał tworzyć gry, w które będzie mógł grać każdy, wszędzie i na każdym urządzeniu. W tamtym czasie możliwe to było tylko dzięki przeglądarce internetowej i największemu centrum społecznościowemu, jakim był Facebook. Tak też firma skupiła się na grach opartych na technologii Flash. Założeniem firmy było stworzenie gier długowiecznych i przyjaznych dla społeczeństwa, wzorując się na tytułach takich jak World of Warcraft, chciano zrzeszać graczy.


Luty 2011 rok, do bety wypuszczono Gunshine, przeglądarkowa gra MMORP w trybie wieloosobowym. Świat osadzono w klimatach post apokaliptycznych, gdzie wcielając się w postać człowieka, wykonywaliśmy szereg zadań, rozwijając naszą postać oraz ulepszając jej ekwipunek. Gra, która pomimo początkowego zachwytu od strony odbiorców, została ściągnięta z rynku już po paru miesiącach. Supercell stwierdziło, że Gunshine nie realizował ich wizji produktu, a gwałtownie malejąca popularność gry przybiła gwóźdź do trumny.


„Tablet first”


Po zamknięciu Gunshine, Supercell musiało poważnie przeanalizować sytuacje, żeby przetrwać. Zarządzono całkowite ukierunkowanie gier w stronę jednej platformy: urządzeń mobilnych. Wiązało się z tym zamknięcie wszystkich prac, które były w tym czasie realizowane. Najtrudniejszą decyzją w tym czasie było zamknięcie projektu „Magic”, którą tworzono już sześć miesięcy i była już prawie gotowa. To, co sprawia, że ta historia jest wyjątkowa, to fakt, że to właśnie zespół Magii ostatecznie opracował grę Clash of Clans, która, co zabawne, była również nazywana Magic, zanim otrzymała oficjalną nazwę. Na początku roku 2012 kierowano się nową zasadą:

Od tej pory przed wypuszczeniem każdej gry do bety, ta musiała uzyskać pozytywną ocenę od każdego gracza w firmie. Zgodnie z tym myśleniem zabito ich pierwszą grę mobilną „Pets vs Orcs”, a później „Tower”. Od tego czasu zabijano niezliczone gry na różnych etapach rozwoju. Oprócz Clash of Clans, Hay Day i Boom Beach, jedynie dwie gry wypuszczono – Clash Royale oraz Brawl Stars.


Wiele rzeczy zmieniło się w Supercell od czasu jej założenia, ale podstawowe przekonania wciąż są takie same. Firma nadal chcę tworzyć gry długowieczne, przy których będziemy mogli się wspólnie spotykać i tworzyć ich społeczności. Porzucono jednak zamysł tworzenia gier na każde urządzenie. Zwyczajnie nie można być dobrym we wszystkim. Obecnie firma ma pięć biur w różnych krajach, przy czym cała firma liczy jedynie 280 osób. Jak widzicie Supercell wciąż stawia na małe, zgrane komórki.

Napisz komentarz

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.